|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Dr Jerzy Bukowski w Radiu Kraków: Gdybym mógł, to chciałbym żyć w XX-leciu międzywojennym

We wtorek 5 grudnia, w 150. rocznicę urodzin Józefa Piłsudskiego gościem Radia Kraków w audycji "Oko w oko" Macieja Zdziarskiego był dr Jerzy Bukowski - filozof, piłsudczyk, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego i przew. Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego przy Towarzystwie Miłośników Zabytków i Historii Krakowa.

Posłuchaj audycji

fot. M. Zdziarski

Jeżeli ktoś mnie pyta w jakich czasach chciałbym żyć, to odpowiadam oczywiście, że w dwudziestoleciu międzywojennym - mówił dr Jerzy Bukowski. Jak wspominał, tradycja legionowa, wojskowa i patriotyczna była w jego domu bardzo mocno rozbudowana. - Mój dziadek był legionistą. Kiedy przychodzili do niego koledzy i grali w karty i mówili o jakimś dziadku, nie wiedziałem o kogo chodzi, miałem wtedy zaledwie kilka lat. Dopiero później ojciec mi wytłumaczył, że tak właśnie określano Komendanta Józefa Piłsudskiego i że to określenie "dziadek" było czymś niesłychanie ważnym dla mojego dziadka i jego kolegów - wspominał.

Gość Radia Kraków zapytany, o czym porozmawiałby z Józefem Piłsudskim, gdyby miał taką możliwość, odpowiedział, że wolałby go raczej słuchać, bo Marszałek słynął z tego, że bardzo pięknie mówił. Od razu dodał jednak, że uważa, że trzeba rozmawiać o każdym etapie biografii Piłsudskiego, także tym po 1926 roku. - Na pytanie czy można sobie wyobrazić historię II RP inną niż ta, którą się wydarzyła po zamachu majowym odpowiadam, że oczywiście, że tak - powiedział. Jak dodał, bardzo modne stało się ostatnio pisanie historii alternatywnej. - Część historyków cały czas rozważa na przykład, czy gdyby Piłsudski dożył do 1939 roku, to poszedłby z Niemcami, odtwarzając w ten sposób niejako sojusz z Austriakami z 1914 roku czy też nie. Jeśli chodzi natomiast o zamach majowy, to patrząc z perspektywy historycznej trzeba przyznać, że był to czas, gdy dochodzili do władzy dyktatorzy. Jako zwolennik Piłsudskiego przyznaję, że można go nazwać dyktatorem, chociaż była to taka miękka dyktatura - stwierdził J.Bukowski. Jak dodał, jest w stanie zrozumieć zniecierpliwienie Marszałka panującą wtedy sejmokracją. - Piłsudski uważał, ze bardzo dobrze byłoby, żeby Sejm zajmował się polityką wewnętrzną i gospodarczą ale kwestie obronności i polityki zagranicznej powinny być wyjęte spod kompetencji parlamentu - tłumaczył.

Piłsudski miał za sobą wielkie zwycięstwa militarne i polityczne, dlatego kiedy coś mu się nie podobało w sejmokracji, to będąc porywczy i uparty chciał pewne rzeczy zalatwić na skróty - tłumaczył. Jak dodał, należy pamiętać, że jego intencją nie było wywołanie przewrotu w militarnym tego słowa znaczeniu. - Piłsudskiemu wydawało się, że namaszczony przez niego wcześniej na prezydenta Stanisław Wojciechowski, łatwo sam ustąpi. Bardzo mnie denerwuje, kiedy ktoś porównuje rok 1926 do stanu wojennego. Różnica jest zasadnicza: w 1926 roku walczyli ze sobą Polacy różnie rozumiejący polski interes, polską rację stanu. Natomiast 1981 roku naprzeciw narodu stanęła armia, która realizowała sowiecką, czyli obcą rację stanu - tłumaczył J.Bukowski.

Jak mówił, o politycznym geniuszu Józefa Piłsudskiego świadczą szczególnie jego relacje z Romanem Dmowskim. - To były niewątpliwie dwie najważniejsze postaci polityczne, autorzy największych koncepcji politycznych dwudziestolecia międzywojennego. Mimo, że byli bardzo politycznie skłóceni ale także poróżnieni z powodu kobiety, o której względy obaj zabiegali, darzyli się zawsze wielkim szacunkiem - przyznał J.Bukowski. - Pamiętajmy, że Piłsudski dał Dmowskiemu całkowitą carte blanche jeśli chodzi o rozmowy w Wersalu. Piłsudski wiedział, że sam nie poradziłby tam sobie tak jak Dmowski, który znał trzy języki, czym oszałamiał innych delegatów. Doskonale wiedział, kto gdzie się przyda i że tak jak Dmowski powinien siedzieć na konferencji w Wersalu i dbać o zachodnie granice Polski, tak on sam powinien pilnować krawiącej wschodniej granicy, bo to była wciąż sprawa otwarta i militarna - wspominał J.Bukowski.

67%
33%